Modlitwa i życie

Hodegetria skupia się na geście Maryi wskazującej Dziecko, ale to jeszcze nie koniec ruchu. Oczy Chrystusa prowadzą nas ku twarzy Maryi, a oczy Maryi kierują się ku nam, jak to często bywa na takich obrazach. Ona zwraca się do nas – mówi do nas – a to, co ma nam do powiedzenia, wypowiada Jej prawa dłoń. Przedstawia nam swojego Syna i właśnie to Dziecko, które pokazuje Maryja, jest kimś, kto skupia na Niej całą swoją uwagę.
Smutki i radości Jezusa znajdują swój najpełniejszy wyraz w wydarzeniu śmierci i zmartwychwstania. Jednak śmierć nie ma władzy nad Jezusem. W Jego śmierci na krzyżu to śmierć zostaje zwyciężona. Jezus zmartwychwstał i żyje w radości Boga Ojca. Oto ostateczna radość Jezusa – radość, do dzielenia której jesteśmy wszyscy zaproszeni.
Chodzi nie tylko o to, żeby się modlić, ale żeby modlić się autentycznie. Chodzi też o coś niewyobrażalnie więcej: kresem naszego doczesnego pielgrzymowania jest przemiana nas całych w całoosobową modlitwę. „Do Chrystusa bowiem – i trudno się z tą uwagą Adrianny von Speyr nie zgodzić – żadna dusza nie dotrze inaczej niż w rozmodleniu”.
Ewangelia św. Marka zmierza do przekonania czytelnika, że Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem i Synem Bożym. Refleksja nad osobą Jezusa należy do istotnej jej treści. Nie jest ona oderwana od historycznych wydarzeń czy dodatkiem do nich.
Od momentu, gdy dałam Bogu „zielone światło”, moje życie nabrało tempa. Mam teraz prywatnego nauczyciela, który jest ze mną dzień i noc. Ma do mnie dużo cierpliwości, siły, nie zrażają Go moje upadki. Teraz już zawsze jesteśmy razem: ja i On.
Proces przebaczenia powinien dotyczyć trzech relacji: z Bogiem, z innymi ludźmi i z samym sobą. Przebaczenie to otwarcie na łaskę. Pozwala zrozumieć, że prawdziwe głębokie przebaczenie możliwe jest „przez Niego, z Nim i w Nim”.