życie wiarą

powiązane treści:

  1. Najwyższy szczyt wyobraźni

    Z Janem Melą, założycielem Fundacji "Poza Horyzonty", rozmawia Józef Augustyn SJ
    W wywiadzie Jan Mela mówi m.in.: "Na początku to, co się wydarzyło, odbierałem w kategorii Bożej kary. Pytałem za co Bóg mnie ukarał. Dziś patrzę na to jak na misję. To trochę tak, jakby ojciec wyznaczył nam bardzo trudne zadanie. Mogę się albo zbuntować, albo pomyśleć, że ojciec to trudne zadanie powierzył właśnie mnie, ponieważ mi ufa i uważa, że dam radę".
  2. Chrystus u Prady

    Czyli Ewangelia w świecie konsumpcji
    Czy w świecie konsumpcji, mają jeszcze jakikolwiek sens rady, jakie możemy znaleźć na przykład w książeczce Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa": "Marność nad marnościami i wszystko marność oprócz miłowania Boga i służenia Jemu samemu. Najwyższą mądrością jest - wzgardziwszy sprawami tego świata - dążyć do królestwa niebieskiego".
  3. Religia jako fundamentalna postawa człowieka

    Swego czasu przeczytałem informację o kuriozalnym zdarzeniu: pewien Hindus zwołał całą wieś, by jej mieszkańcy zobaczyli osobliwie wypowiadającego się europejskiego turystę. Dziwne dla nich nie było jednak pochodzenie owego turysty, ale to, że nie wyznawał on żadnej religii. Sytuacja, która gdzie indziej należy do rzadkości, w Europie zdaje się występować dzisiaj na masową skalę.
  4. Czy chrześcijanie potrzebują innych religii?

    Chrześcijanie potrzebują innych religii, ich wyznawców, dialogu i współpracy z nimi, ponieważ jedynie w ten sposób w pełni będą realizowali misję Kościoła. Misji tej nie można bowiem zawężać do samego przepowiadania i nawracania. Misją Kościoła jest bowiem głoszenie Ewangelii i przyczynianie się do wzrostu królestwa Bożego na ziemi.
  5. Gdyby tu była moja mama...

    Z Ludmiłą Ludwikowną Kosiewą, córką Polaków wywiezionych na Syberię, rozmawia Józef Augustyn SJ
    Pamiętam tylko, że kiedy miałam dwa lata, przeprowadzano w naszym domu rewizję i w jej trakcie jeden z funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa rozdeptał moją lalkę. Dostałam ją od babci, która mieszkała w Polsce i przysyłała nam paczki. Po rewizji matka schowała włosy tej lalki i dała mi je, kiedy byłam już starsza.
  6. Promieniowanie dzieciństwa Jezusa

    Kiedy każdego człowieka będziemy szanowali i miłowali ze względu na niego samego, a nie przez wzgląd na jego dokonania, utwierdzimy go w jego ludzkiej godności i chrześcijańskiej nadziei. W oczach Bożych ci ludzie zachowują swą nieskończoną wartość niezależnie od tego, czy mogą zdziałać wiele, czy niewiele. Każdy z nich jest umiłowanym przez Boga dzieckiem.

Strony