cierpienie

powiązane treści:

  1. Szaleństwo van Gogha

    Tytułowe szaleństwo van Gogha kojarzy się przede wszystkim z chorobą umysłową. Genialny malarz cierpiał na psychozę maniakalno-depresyjną. W 1888 roku choroba psychiczna wywołała atak szału, w trakcie którego malarz obciął sobie fragment prawego ucha. Dwa lata później strach przed kolejnym epizodem szaleństwa stał się przyczyną samobójczego strzału.
  2. Nie być czarną błyskawicą

    Nie godzimy się na naszą przemijalność, na ból istnienia przeciekającego nam przez palce, dlatego też relegujemy chorobę, która jest jej sygnałem i wysłanniczką, poza nawias tzw. normalności, a wraz z nią i chorych. Nie chcemy, by nam przypominali o tym naszym nierozwiązanym i nierozwiązywalnym problemie. Dzieje się tak nawet w szpitalach, które przecież mają być miejscem pomocy chorym.
  3. Współczujący Bóg

    Czy Bóg cierpi? To, że napisano na ten temat bardzo wiele, wcale nie dziwi. Trudno bowiem o donioślejsze egzystencjalnie pytanie z połączonych punktów widzenia teo- i antropologicznego. Można sobie również z łatwością wyobrazić, jak dalekosiężne będą konsekwencje udzielonej odpowiedzi i jak potężny wywrą wpływ na obraz Boga i człowieka, na kształt religijności i na kulturę.
  4. Po nocy nadchodzi dzień

    Rozmowa poświęcona depresji
    Podstawowe pytanie w temacie depresji brzmi: "Jak uniknąć depresji?". Byłoby pięknie, gdybyśmy mogli na początku naszego życia zdecydować: "Nie będę wpadał w depresję", ale tak się nie da. A jeśli nawet ja jej uniknę, to być może nie poradzą sobie z nią moi bliscy. Rodzi się więc pytanie, jak wychowywać dzieci, by nie wpadały w depresję.
  5. Wspomnienia z trudnych czasów

    Od najwcześniejszego dzieciństwa aż do czasów, w których zaczęto znowu otwierać kościoły i odprawiać nabożeństwa, istniało w Jarmolińcach coś, co teraz nazywam "podziemnym okresem życia Kościoła katolickiego na Ukrainie". Niezależnie bowiem od wszystkich prześladowań, zakazów, wypędzeń w naszym kraju nigdy nie przerwała się cieniutka "niteczka wiary", nigdy nie wysechł jej "wątły strumyczek".
  6. "Gorzkie żale" przybywajcie

    Gorzkie żale towarzyszą nam od trzystu lat. Powstały w Polsce na przełomie XVII i XVIII wieku z ducha ludowej pobożności okresu baroku. Ich początki i kształt są związane z działalnością Bractwa św. Rocha przy warszawskim kościele pod wezwaniem św. Rocha. Misteria i nabożeństwa pasyjne, wzorowane na łacińskich pierwowzorach, były tam odprawiane już pod koniec XVII w.

Strony