dom dziecka

powiązane treści:

  1. Świecki misjonarz – to ma sens!

    Kiedy decydowałam się na wyjazd na misję sióstr służebniczek do Kasisi w Zambii, o siostrach prowadzących tam dom dziecka wiedziałam niewiele. Znałyśmy się zaledwie z kilku organizacyjnych maili wymienionych przed wylotem. Jednak już wtedy czułam, że czeka mnie wspaniała współpraca.
  2. Dzieci w Boliwii

    Z s. Maksymilią Misiak i s. Ritą Kurdziel, sercankami, misjonarkami w Boliwii, rozmawia Józef Augustyn SJ
    We wszystkich naszych internatach, sierocińcach i szkołach wszystko, co możemy dać, to starać się te dzieci przyjąć jako nasze. Jest to często dość trudne, bo dziecko zranione, w pewnym sensie odepchnięte od rodziny, na pewno nie zbliży się do nas szybko. Nierzadko trzeba długiego czasu, a czasem droga szukania kontaktu jest bardzo prosta. Nieraz wystarczy tylko uśmiech i dziecko czuje, że ktoś je kocha.