prześladowania za wiarę

powiązane treści:

  1. Wolność doskonała, czyli chrześcijańska

    Młodzi święci i trudności na drodze wiary
    Dziś wybór chrześcijaństwa coraz częściej czyni kogoś kontrkulturowym. W historii Kościoła młodych świętych, którzy za taką decyzję zapłacili, i to sporo, czasem nawet życiem, jest wielu. Tu opowiadamy o kilku z nich.
  2. Życie Duchowe • WIOSNA 114/2023

    Duchowość wcielona
    „Duchowość chrześcijańska może być tylko wcielona” – czytamy we wstępie do numeru, bo chrześcijaństwo jest przede wszystkim wydarzeniem, historią – szczególnym wejściem Boga w tę historię.
  3. Wielkie serce księdza Jerzego

    Przyszedł kiedyś do księdza Jerzego mężczyzna. Młody, zwolniony właśnie z miejsca internowania. Skarżył się, że nie ma butów na zimę. Ksiądz zdjął wtedy z nóg własne buty i oddał nieznajomemu. Tych butów ów mężczyzna nigdy nie włożył. Zdobył inne, a te od księdza Jerzego schował do szafy. Do dziś przechowuje je jak relikwie.
  4. Państwo Środka

    Moje misyjne pragnienie wyjazdu do Chin zrealizowało się po kilkunastu latach od czasu wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego. Powołanie misyjne do pracy w tym kraju odkryłem już bowiem na początku zakonnej drogi, w nowicjacie. Wówczas głęboko dotknięty faktem prześladowania chińskich chrześcijan oraz potrzebami chińskiego Kościoła odczytałem wezwanie do posługi w tym kraju.
  5. Wyszliśmy spod płaszcza Gogola

    Z Leonidem Ostrowskim, historykiem, synem polskich zesłańców do Kazachstanu, rozmawia Józef Augustyn SJ
    Moi rodzice byli Polakami. Urodzili się na Ukrainie i mieszkali w chutorach Łabuński i Blinowszyzna w obwodzie Kamieniec Podolski. We wrześniu 1936 roku wraz z moimi dziadkami zostali zesłani do Kazachstanu. W pewnym naukowym czasopiśmie znalazłem niedawno informację, że z terenów przygranicznych wywieziono wówczas z Ukrainy około trzydziestu sześciu tysięcy Polaków.
  6. Gdyby tu była moja mama...

    Z Ludmiłą Ludwikowną Kosiewą, córką Polaków wywiezionych na Syberię, rozmawia Józef Augustyn SJ
    Pamiętam tylko, że kiedy miałam dwa lata, przeprowadzano w naszym domu rewizję i w jej trakcie jeden z funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa rozdeptał moją lalkę. Dostałam ją od babci, która mieszkała w Polsce i przysyłała nam paczki. Po rewizji matka schowała włosy tej lalki i dała mi je, kiedy byłam już starsza.

Strony