wychowanie dzieci

powiązane treści:

  1. Życie Duchowe • ZIMA 49/2007

    Duchowość małżeństwa
    Zimowy numer kwartalnika „Życie Duchowe” nosi tytuł Duchowość małżeństwa. W numerze publikujemy m.in. artykuły: Tomasz Kot SJ, Poddani w miłości; ks. Józef Naumowicz, Pojęcie małżeństwa u Ojców Kościoła; Lucyna Słup, Tak na całe życie; Wojciech Nowak SJ, Nadal należą do Kościoła; Janusz Kowal SJ, Kościół a trwałość małżeństwa.
  2. Męskość jako droga do ojcostwa

    Doskonałe źródło pozwalające lepiej rozumieć ojcostwo stanowi Biblia. Słowo "ojciec" pojawia się tam wielokrotnie, w przeróżnych kontekstach. Błogosławione owoce może wydawać dla wzrastania w ojcostwie kierownictwo duchowe oraz modlitwa o dobre rodzicielstwo. Sądzę bowiem, że waga dialogu z Bogiem w kontekście pełnienia roli ojca jest ogromna.
  3. Dzieci w Boliwii

    Z s. Maksymilią Misiak i s. Ritą Kurdziel, sercankami, misjonarkami w Boliwii, rozmawia Józef Augustyn SJ
    We wszystkich naszych internatach, sierocińcach i szkołach wszystko, co możemy dać, to starać się te dzieci przyjąć jako nasze. Jest to często dość trudne, bo dziecko zranione, w pewnym sensie odepchnięte od rodziny, na pewno nie zbliży się do nas szybko. Nierzadko trzeba długiego czasu, a czasem droga szukania kontaktu jest bardzo prosta. Nieraz wystarczy tylko uśmiech i dziecko czuje, że ktoś je kocha.
  4. Niech żyje przyjaźń

    Przyjaźń możemy budować na każdym etapie życia oraz we wszystkich relacjach międzyludzkich: rówieśniczych, sąsiedzkich, wspólnotowych, zawodowych, narzeczeńskich, małżeńskich, rodzicielskich, religijnych, politycznych. O ile bowiem miłość erotyczna rozwija się zazwyczaj pomiędzy osobami mniej więcej w tym samym wieku, o tyle przyjaźń nie stawia takich ograniczeń.
  5. Jak przekazywać wiarę?

    Z Janem Charytańskim SJ, profesorem katechetyki, rozmawia Józef Augustyn SJ
    Kiedy byłem prefektem w Gimnazjum im. Tadeusza Rejtana na Mokotowie w Warszawie, stosunek do katechezy wyglądał trochę inaczej. Tam z kolei przełom polityczny w 1956 roku stał się dla młodych ludzi symbolem odrodzenia narodowego. Wiązali go także z lekcjami religii, które były sprzeczne z panującym systemem. Dlatego ja nigdy nie napotykałem na niechęć ze strony uczniów. Tak wyglądało to w latach pięćdziesiątych.

Strony