miłosierdzie

powiązane treści:

  1. Życie Duchowe • JESIEŃ 88/2016

    Miłosierdzie aż do bólu
    Jak zdecydować się na miłosierdzie trafione, docierające do rzeczywistych zranień? Jak uniknąć działań pozornych? Trudno dotknąć sensownie czyjegoś bólu tak, by nas nie bolało. By spojrzeć miłosiernie, trzeba współczuć, by urzeczywistnić miłosierdzie, trzeba umieć cierpieć.
  2. Miłosierdzie w pracy

    Gdy człowiek jest sam, pozostaje mu tylko poddać się wirowi i pozwolić pociągnąć się w dół bez dna. Przejawem miłości współczującej, ale nie litującej się, jest być twórczo przy nim, dawać szansę na spotkanie innych, mobilizować do refleksji, modlitwy i działania. Pomóc konkretnie, jeśli to możliwe, i nie prowokować w nim bezradności.
  3. Ks. Prałat Jan Ślęzak

    Proboszcz w parafii Ołpiny. Świadectwo
    Czy pamiętam ks. Jana Ślęzaka? Nie tylko pamiętam, ale widzę go na co dzień, tak jakby jeszcze żył. Takiego kapłana nie da się zapomnieć. Mimo że od jego śmierci upłynęło już czterdzieści lat, ciągle stoi mi przed oczyma, zwłaszcza gdy jestem w rodzinnych Ołpinach.
  4. Życie Duchowe • WIOSNA 78/2014

    Święty Jan Paweł II
    Numer wiosenny „Życia Duchowego”, w związku z kanonizacją Jana Pawła II, jest poświęcony Papieżowi Polakowi. Arcybiskupa, kardynała i w końcu papieża Wojtyłę wspominają w numerze między innymi kard. Kazimierz Nycz i bp Paweł Socha. W numerze ponadto artykuły autorstwa: Stanisława Pomykały SJ i bp. Henryka Ciereszki.
  5. Życie Duchowe • WIOSNA 46/2006

    Współczucie
    Wiosenny numer „Życia Duchowego” nosi tytuł „Współczucie”. W numerze m.in.: ks. Jerzy Szymik, Współczujący Bóg, Dariusz Kowalczyk SJ, Współczucie w konfesjonale, ks. Krzysztof Grzywocz, Współczucie w kierownictwie duchowym, Mira Jankowska, Miłosierdzie w pracy, Tadeusz Sławek, Poszatkowany świat.
  6. Inteligencja emocjonalna po jezuicku

    Na marginesie beatyfikacji Ojca Jana Beyzyma SJ
    Postać bł. Jana Beyzyma jawi się, jak to określił jeszcze wtedy kardynał Krakowa Karol Wojtyła, "z wielką prostotą i zwyczajnością". Jak to się więc stało, że osoba zwyczajna stała się jednostką niezwykłą, u której "wyobraźnia miłosierdzia" przekroczyła nie tylko ramy geograficzne, ale rasowe, kulturowe i religijne dotykając i identyfikując się z wręcz odrzucanym człowieczeństwem każdego trędowatego, aż po cenę własnego życia?

Strony