św. Ignacy Loyola

powiązane treści:

  1. Znaki czasu

    Od czasu, kiedy Sobór Watykański II wezwał Kościół do „badania znaków czasu i wyjaśniania ich w świetle Ewangelii”, termin „znaki czasu” zadomowił się w katolickiej nauce społecznej i w katolickiej refleksji pastoralnej. Czym są owe znaki czasu i jak je rozpoznawać? Czym się różni to rozpoznawanie od zwykłego czytania porannej gazety i przeżywania na tym tle różnych emocji?
  2. Życie Duchowe • WIOSNA 90/2017

    Zły żal
    Wiosenne „Życie Duchowe” to zaproszenie do refleksji nad żalem. Po co? „Bo – jak pisze Jacek Siepsiak SJ – pragniemy wolności. Nietrudno dostrzec ludzi zniewolonych żalem, zamkniętych, pochylonych, zredukowanych, jak wyschnięte źródło. Nie zawsze jest to ich wina, ale zawsze jest to strata”.
  3. Na drogach Bożych

    Wybór pism
    Aż do dwudziestego szóstego roku życia był człowiekiem oddanym marnościom tego świata. Szczególniejsze upodobanie znajdował w ćwiczeniach rycerskich, żywiąc wielkie i próżne pragnienie zdobycia sobie sławy - opowiada o sobie św. Ignacy Loyola, założyciel Towarzystwa Jezusowego...
  4. O problemach w przeżywaniu Czwartego Tygodnia

    Wchodząc w Czwarty Tydzień Ćwiczeń, warto sobie uświadomić, że nie przestają one być ćwiczeniami - czasem zmagania, trudności i prób. Mając tego świadomość, rekolektant będzie na nie bardziej przygotowany, łatwiej mu będzie rozpoznać te próby, pokonywać je przy pomocy swojego kierownika duchowego i wychodzić z nich obronną ręką.
  5. Św. Faustyna i duchowość jezuicka

    Duchowość i mistyka jezuicka odegrały znaczącą rolę w życiu św. Marii Faustyny Kowalskiej. Już chociażby przez fakt, że Konstytucje Towarzystwa Jezusowego miały wpływ na kształt reguły Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w którym żyła św. Faustyna.
  6. Codzienny rachunek sumienia

    Rachunek sumienia odprawiamy przynajmniej przed przystąpieniem do sakramentu pokuty i pojednania. Św. Ignacy Loyola zachęca jednak, by uczynić go codzienną praktyką. On sam bardzo często badał swoje serce, nawet co godzinę. Źródłem tej "obsesji refleksyjności” nie był chorobliwy lęk czy chore poczucie winy, lecz fascynacja ofiarowaną miłością.

Strony