Św. Małgorzata Maria i objawienia Jezusowego Serca

Życie Duchowe • LATO 123/2025
Dział • Temat numeru
Fot. Robert Więcek SJ

Na długiej drodze rozwoju nabożeństwa do Jezusowego Serca spotykamy mniszkę z Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (sióstr wizytek) św. Małgorzatę Marię Alacoque, żyjącą w XVII wieku we francuskim klasztorze w Paray-le-Monial. To między innymi dzięki jej duchowym doświadczeniom, a na­stępnie podjętym działaniom kult Najświętszego Serca Pana Jezusa nabrał w Kościele publicznego charakteru. Rolę świę­tej w tym procesie ocenił papież Pius XII w encyklice Haurietis aquas (1956 r.): „Najważniejsze miejsce wśród tych, którzy krze­wili kult Serca Jezusowego, zajmuje św. Małgorzata Alacoque […]; zapalona niezwykłą gorliwością sprawiła, nie bez podziwu wierzących, że kult ten nabierał właściwych sobie wymiarów, różniąc się od wszystkich innych chrześcijańskich form po­bożności podkreśleniem elementu miłości i wynagrodzenia”[1].

Błędna doktryna jansenizmu

Od lat czterdziestych XVII wieku Kościół francuski przeżywał kryzys spowodowany rozwojem błędnej doktryny jansenizmu. Powstała ona w wyniku wpływów na środowiska katolickie pro­testantyzmu, a w szczególności kalwinizmu. Doktryna ta zo­stała zapoczątkowana przez Korneliusza Jansena, belgijskiego biskupa Ypres, który wyłożył swoje tezy w książce Augustinus. Wyolbrzymiał w nich zepsucie dokonane przez grzech pierwo­rodny, uważając człowieka za całkowicie niezdolnego do jakich­kolwiek aktów dobroci. Ukazywał też Boga jako bezwzględnego Sędziego, o Sercu surowym i nieczułym.

Takie podejście sprawiało, że zwolennicy Jansena głosili rygo­ryzm moralny i fatalizm, tłumiąc cnotę nadziei. Miłość bliźnie­go sprowadzali do aktów miłosierdzia pomiędzy tymi, którzy zostali uznani za wybrańców. Odradzali wiernym przystępo­wanie do sakramentów, tłumacząc to źle rozumianym szacun­kiem dla Bożego majestatu i fałszywie interpretowaną ludz­ką niegodnością. Z Komunii świętej uczynili przywilej, który był dostępny dla osób wolnych od najmniejszej niedoskonało­ści etycznej. W ten sposób skutecznie odstręczali wiernych od przystępowania do tego sakramentu.

Bóg o ludzkim Sercu

Nieco wcześniej, bo na przełomie XVI i XVII wieku, gdy w Eu­ropie trwała walka między katolicyzmem a protestantyzmem, pojawił się człowiek, który głosił apoteozę miłości – św. Franciszek Salezy, biskup Genewy. Ukazywał on Boga jako miłu­jącego Ojca, a Jego Syna jako Zbawcę o ludzkim, kochającym Sercu. Życie i nauczanie tego doktora Kościoła, zwłaszcza dwa jego dzieła: Traktat o miłości Bożej i Wprowadzenie do życia poboż­nego (Filotea), wywarły znaczący wpływ na ówczesną Europę[2] oraz przyczyniły się do ugruntowania i rozwoju nabożeństwa do Jezusowego Serca[3]. W obfitej korespondencji z osobami ko­rzystającymi z jego duchowego kierownictwa znajdowało się wiele wzmianek o Sercu Jezusa. Święty często zachęcał, aby z tego Serca czerpać wzór i naśladować Jego cnoty, zwłaszcza cichość, łagodność i pokorę.

Córki Serca Jezusa

Zakładając Zakon Nawiedzenia – do którego wstąpiła św. Mał­gorzata Maria Alacoque – „św. Franciszek Salezy zaszczepił na jego pniu kult Najświętszego Serca jakby w przeczuciu, że wyrastające z tego pnia gałęzie zaszumią kiedyś na Jego cześć pieśnią, którą usłyszy cały świat”[4]. Do baronowej Joanny Franciszki de Chantal, współzałożycielki zakonu, 24 kwietnia 1610 roku pisał: „Odtąd […] sercem, pragnieniem i ufnością zamieszkamy na zawsze w przebitym Boku Zbawiciela”[5]. Jej też po roku Franciszek Salezy przedstawił projekt herbu za­konu: serce otoczone cierniowym wieńcem, przeszyte dwie­ma strzałami, z wyrastającym z niego krzyżem i wyrytymi na nim imionami Jezusa i Maryi. W Konstytucjach Zakonu zaś napisał: „Nasza mała Kongregacja jest dziełem Serc Jezusa i Maryi. Zbawiciel, umierając, zrodził nas przez ranę swego Najświętszego Serca”[6].

Zastanawiający jest fakt, iż noc z 9 na 10 czerwca 1611 roku, podczas której święty założyciel pogrążony był w ekstatycz­nych rozważaniach nad herbem zakonu, była nocą z czwartku na piątek po oktawie Bożego Ciała. Sześćdziesiąt cztery lata później Pan Jezus objawił św. Małgorzacie Marii Alacoque swoje życzenie ustanowienia święta ku czci Jego Boskiego Serca. Miało ono być obchodzone właśnie w piątek po okta­wie Bożego Ciała.

Kontynuatorką sercańskiej duchowości była wspomniana wy­żej współzałożycielka Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Ma­ryi Panny św. Joanna Franciszka de Chantal. Często radzi­ła siostrom, aby zaczynały i kończyły dzień w Sercu Jezusa. Przypominała też słowa świętego założyciela: „Siostry Nawie­dzenia, które będą wiernie zachowywały swoje Reguły, będą mogły prawdziwie zwać się córkami ewangelicznymi, powoła­nymi szczególnie do naśladowania dwóch cnót najdroższych Najświętszemu Sercu Słowa Wcielonego: łagodności i pokory. Te cnoty są podstawą i fundamentem ich Zakonu i nadają im przywilej i łaskę nosić godność Córek Serca Jezusa”[7].

Odrzucona „deklaracja miłości”

W tym duchu wzrastała św. Małgorzata Maria Alacoque, ma­jąc przy tym świadomość, że jansenizm, niosąc zupełnie inny obraz Boga, jest wrogo nastawiony do kultu Jezusowego Serca. Napisał o tym papież Pius XI w encyklice Miserentissimus Re­demptor z maja 1928 roku: „[…] w ostatnich, jakże burzliwych czasach, gdy w serca wiernych zaczął się wślizgiwać jansenizm, […] wtedy to właśnie Najłaskawszy Jezus ukazał ludziom swoje Najświętsze Serce, jakby wzniesiony sztandar pokoju i miłości, zapowiadając pewne zwycięstwo w walce”[8]. Drogę do tego zwy­cięstwa wskazywał mniszce Boski Mistrz w ciszy klauzurowego klasztoru sióstr wizytek w Paray-le-Monial.

Spośród wielu objawień Jezusa, jakich doświadczyła św. Mał­gorzata Maria Alacoque, na szczególną uwagę zasługują tzw. wielkie objawienia, które miały miejsce od 27 grudnia 1673 roku do 16 czerwca 1675 roku. Noszą one nazwę „wielkich” ze względu na ich treść i znaczenie dla rozwoju kultu Jezuso­wego Serca. W pierwszym z nich, jak pisze papież Franciszek w encyklice Dilexit nos, wybrzmiała „deklaracja miłości” Je­zusa, który powiedział do zakonnicy: „Moje Boskie Serce […] jest tak rozpalone miłością do ludzi, a w szczególności do cie­bie, że już nie może dłużej tłumić w sobie płomieni tej palą­cej miłości. Chce ją rozlać za twoim pośrednictwem i objawić ludziom, by ich ubogacić kosztownymi darami, które odkry­wam przed tobą”[9].

Objawienie wskazywało ponadto na gorące pragnienie zjed­noczenia Jezusa z wizytką, a tym samym z każdym człowie­kiem. W autobiografii świętej czytamy: „Następnie zażądał ode mnie mojego serca. Poprosiłam Go pokornie, by zechciał je sobie wziąć, co też uczynił i zanurzył je w swoim własnym, godnym uwielbienia. Moje serce wyglądało jak mała drobina spalająca się w gorejącym ognisku Jego Serca. Następnie wy­jął je z powrotem, ale tym razem podobne było do płonące­go ognia w kształcie serca” (Pamiętnik duchowy, s. 94). Papież Franciszek, przywołując fragment listu św. Małgorzaty Marii do współsiostry, wyjaśnia, na czym polega to zjednoczenie: „Konieczne jest, aby Boskie Serce Jezusa zajęło miejsce na­szego w ten sposób, aby On sam żył i działał w nas i dla nas; aby Jego wola […] mogła działać całkowicie bez oporu z na­szej strony; i wreszcie, aby Jego uczucia, myśli i pragnienia zajęły miejsce naszych, a przede wszystkim Jego miłość, aby kochała sama z siebie w nas i za nas. I w ten sposób, takim Sercem, które jest dla nas wszystkim we wszystkim, będzie­my mogli powiedzieć za św. Pawłem, że już nie my żyjemy, ale że On żyje w nas” (DN 122).

W kolejnych objawieniach Jezus wyrażał smutek z powodu odrzucenia Jego miłości przez ludzi, którzy odpłacają Mu je­dynie „niewdzięcznością i wzgardą”, „oziębłością i obojętno­ścią”. Źródłem religijnej oziębłości był wspominany wyżej jan­senizm, którego zwolennicy występowali przeciw częstemu przyjmowaniu Komunii świętej. W takiej sytuacji serca ludzkie szybko ulegały zobojętnieniu na sprawy Boże i traciły poczucie wdzięczności za Boże dary. Jezus zaś pragnął ludzkiej miłości, a Jego Serce oczekiwało odwzajemnienia miłością za miłość. Zwrócił się więc do wizytki: „Przynajmniej ty Mnie pociesz, czyniąc zadość za ich niewdzięczność, na ile będziesz mogła” (Pamiętnik duchowy, s. 98).

Wskazał jej także, co należy czynić: „Przede wszystkim powin­naś przyjmować Mnie w Najświętszym Sakramencie tak czę­sto, jak tylko posłuszeństwo ci pozwoli. To ściągnie na ciebie nieprzyjemności i upokorzenia – przyjmij je jako dowód mojej miłości. Postarasz się, by komunikować we wszystkie pierwsze piątki miesiąca” (Pamiętnik duchowy, s. 99). Stąd też wzięła się praktyka pierwszopiątkowej Komunii świętej wynagradzającej. Ponadto, inicjując w Kościele nabożeństwo Godziny Świętej, powiedział do św. Małgorzaty Marii: „Każdej nocy z czwartku na piątek dam ci udział w trwodze konania, którą dobrowolnie wziąłem na siebie w Ogrodzie Oliwnym. […] Abyś się mogła zjednoczyć ze Mną w pokornej modlitwie, którą Ja wówczas pomimo śmiertelnej trwogi zanosiłem do mojego Ojca, będziesz czuwać pomiędzy jedenastą godziną a północą i cały ten czas spędzisz w zjednoczeniu ze Mną w pozycji leżącej z twarzą do ziemi” (Pamiętnik duchowy, s. 99).

Nowe święto w Kościele

Podczas oktawy Bożego Ciała 16 czerwca 1675 roku Jezus po­nownie przypomniał o swojej bezgranicznej miłości oraz nie­wdzięczności i zniewagach ludzi wobec Najświętszego Sakramentu. Powiedział wówczas mniszce: „Przeto żądam od ciebie, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała zostało ustano­wione szczególne święto, by uczcić moje Serce przez Komunię Świętą i uroczyste akty przebłagania w celu wynagrodzenia Mu za zniewagi doznane w czasie wystawienia na ołtarzach” (Pa­miętnik duchowy, s. 152).

Ustanowienie nowego święta w Kościele przerastało możli­wości zakonnicy ukrytej w klauzurowym klasztorze. Jednak i na tę trudność Jezus znalazł rozwiązanie. W lutym 1675 roku do Paray-le-Monial przybył Klaudiusz La Colombière SJ, aby objąć funkcję przełożonego domu zakonnego ojców jezuitów i zarazem spowiednika sióstr wizytek. Definitywnie rozstrzy­gnął wątpliwości co do prawdziwości objawień Jezusowego Ser­ca, odrzucając niepokoje i pomówienia zakonnicy o urojenia. W autobiografii św. Małgorzata Maria zapisała: „Posłał go, aby mnie utwierdzić na mojej drodze i aby w ten sposób również on mógł otrzymać niezmierzone łaski Jego Serca, których bę­dzie Ono udzielało w obfitości w czasie naszych rozmów” (Pa­miętnik duchowy, s. 134). Od tego czasu św. Klaudiusz stał się apostołem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa i zapocząt­kował ideę wprowadzenia święta do liturgii Kościoła.

Znaczącą rolę w tym dziele odegrał Memoriał episkopatu pol­skiego do papieża Klemensa XIII z 1765 roku, dzięki któremu Kongregacja Obrzędów wydała podpisany 6 lutego 1765 roku przez papieża dekret Instantibus. Zatwierdzono w nim święto Najświętszego Serca Pana Jezusa i związane z nim teksty litur­giczne dla Polski i Arcybractwa Serca Jezusowego w Rzymie. Papież Pius IX 23 sierpnia 1856 roku dekretem Urbi et Orbi roz­szerzył święto na cały Kościół, a Leon XIII 28 czerwca 1889 roku nadał mu rangę uroczystości.

Aktualność objawień

Pokłosiem „wielkich objawień” Jezusowego Serca w Koście­le stały się: uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, na­bożeństwo Godziny Świętej czy pierwszopiątkowe nabożeństwo z Komunią świętą wynagradzającą. Z tym ostatnim wiąże się również „wielka obietnica”, której autentyczność w 1920 roku potwierdził w bulli kanonizacyjnej papież Benedykt XV: „Jezus zechciał skierować do swojej służebnicy takie oto sło­wa: «W przeobfitym miłosierdziu mojego Serca obiecuję ci, że wszechmogąca miłość mego Serca obdarzy łaską ostatecznego nawrócenia wszystkich, którzy przystąpią do Komunii Świętej przez dziewięć pierwszych piątków miesiąca z rzędu. Odejdą oni z tego świata w stanie łaski uświęcającej, dostąpiwszy sakramentów świętych, a moje Serce będzie dla nich w ostatnich chwilach bezpiecznym schronieniem»”[10]. Do dziś obietnica przekazana świętej wizytce jest zapewnieniem, iż Chrystus „umiłował nas” – dilexit nos, abyśmy odkryli, że od tej miłości nic „nie zdoła nas odłączyć” (DN 1).

Przypisy 
[1] Pius XII, Haurietis aquas, IV, za: L. Poleszak, Serce Jezusa w dokumentach Kościoła, Kraków 2006, s. 158.
[2] Por. Benedykt XVI, Audiencja generalna, 2 marca 2011 r.
[3] Por. Pius XII, Haurietis aquas, IV, za: L. Poleszak, Serce Jezusa w dokumentach Kościoła, s. 157.
[4] Cyt. za: M.M. Wójcik, Święty Franciszek Salezy i jego dzieło – Zakon Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, Jasło 1996, s. 177.
[5] Tamże.
[6] Reguły św. Augustyna i Konstytucje Zakonnic Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, Warszawa 1993, s. 98.
[7] La voie du Coeur de Jésus avec saint François de Sales, Annecy 2024, s. 22.
[8] Pius XI, Miserentissimus Redemptor, 1, za: L. Poleszak, Serce Jezusa w dokumentach Kościoła, s. 72.
[9] Św. Małgorzata Maria Alacoque, Pamiętnik duchowy, Kraków 2022, s. 94 (dalej: Pamiętnik duchowy). Por. Papież Franciszek, Dilexit nos, Rzym 2024, 119 (dalej: DN).
[10] Benedykt XV, Przedziwna historia. Bulla kanonizacyjna bł. Małgorzaty Marii Alacoque, Kraków 2017, s. 43–44.