Temat numeru

Wydaje się, że najbliższymi synonimami „bojaźni” są „lęk” i „strach”, czasem „groza” i „przerażenie”. Mają one jednak na­cechowanie pejoratywne, wiążą się z opresją i terrorem, a tym samym zniekształcają teologię biblijną, tworząc fałszywą opozy­cję i napięcie pomiędzy „religią strachu” w Starym Testamencie i „religią miłości” w Nowym Testamencie.
W naszym tu i teraz dostrzegamy, że kara ma jakąś funkcję wycho­wawczą. Musimy jednak pilnować się, zastanawiać się nad tym, jaki obraz Boga malujemy wobec tych, których chcemy wychować. Bo co pomyślimy sobie o rodzicach, którzy lubią karać?
Owa inna wieczność oznacza też wieczność mojej odpowiedzialności. Śmierć bowiem nie może sprawić, że przesta­ję być odpowiedzialny za to, co uczyniłem, za to, jak żyłem. Jeśli rozumiemy, że dla człowieka „być”, to „być odpowiedzialnym”, to to bycie jako bycie odpowiedzialnym jest nieśmiertelne.
Cierpliwość i wytrwała modlitwa o nawrócenie dziecka są tutaj kluczem. Chcielibyśmy, aby wszystko się działo od razu, żebyśmy widzieli natychmiast efekty naszej modlitwy. A Bóg uczy nas, że czasami trzeba poczekać...
Relacja terapeutyczna w Internecie? Pytanie o możliwość psychoterapii w Internecie staje się chyba bezzasad­ne, bo jest ona faktem. Można jednak dociekać o specyfice tego rodzaju kontaktu: jego przydatności i ograniczeniach.
Nasza rzeczy­wistość zyskała cyfrowy wymiar, który jest jak najbardziej rzeczy­wistym wymiarem. Siłą rzeczy musiał pojawić się w nim również Kościół. Internet stał się amboną świeckich. Jak sobie radzimy w tym świecie?