Modlitwa i życie

Poprzez Księgę Proroka Izajasza Bóg kieruje do nas słowa: „W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli!” (Iz 30,15).
Kobiecy punkt wierzenia z perspektywy pracy radiowej to mnożenie pytań i pielęgnowanie wspomnień. To noszenie w sobie światła, które te spotkania zostawiły. Czy istnieje zatem „kobiecy punkt wierzenia”? Oczywiście? Czy mogę go opisać? Niestety nie…
Ewangeliczne przypowieści o „zgubionym i znalezionym” wskazują na słoneczną radość, która winna ozdabiać nasze nawrócenie. A w Ewangelii nawrócenie to uznanie i dostrzeżenie w Zbawicielu jedynego źródła prawdziwego szczęścia.
Hodegetria skupia się na geście Maryi wskazującej Dziecko, ale to jeszcze nie koniec ruchu. Oczy Chrystusa prowadzą nas ku twarzy Maryi, a oczy Maryi kierują się ku nam, jak to często bywa na takich obrazach. Ona zwraca się do nas – mówi do nas – a to, co ma nam do powiedzenia, wypowiada Jej prawa dłoń.
Smutki i radości Jezusa znajdują swój najpełniejszy wyraz w wydarzeniu śmierci i zmartwychwstania. Jednak śmierć nie ma władzy nad Jezusem. W Jego śmierci na krzyżu to śmierć zostaje zwyciężona. Jezus zmartwychwstał i żyje w radości Boga Ojca. Oto ostateczna radość Jezusa – radość, do dzielenia której jesteśmy wszyscy zaproszeni.
Chodzi nie tylko o to, żeby się modlić, ale żeby modlić się autentycznie. Chodzi też o coś niewyobrażalnie więcej: kresem naszego doczesnego pielgrzymowania jest przemiana nas całych w całoosobową modlitwę. „Do Chrystusa bowiem – i trudno się z tą uwagą Adrianny von Speyr nie zgodzić – żadna dusza nie dotrze inaczej niż w rozmodleniu”.