Rozmowy duchowe

Viri Galilei to łacińska nazwa Małej Galilei, po grecku nazywanej Micra Galilea. W przeszłości był to obóz na Górze Oliwnej, w którym zatrzymywali się Galilejczycy przybywający do Jerozolimy na święta żydowskie. Miasto nie było bowiem w stanie pomieścić wszystkich pielgrzymów, którzy zgodnie z żydowską tradycją trzy razy w roku mieli obowiązek nawiedzić Świątynię Jerozolimską.
W wywiadzie dla "Życia Duchowego" Ryszard Kaczorowski opowiada o swojej wojennej tułaczce i zesłaniu na Kołymę. Mówi m.in.: "Na szczęście na Kołymie przebywałem zaledwie trzy miesiące. Pobyt tam przypłaciłem "tylko" uszkodzonym w kopalni kręgosłupem. Kiedy później trafiłem do wojska, każdy ruch karabinem sprawiał mi ogromny ból".
Moi rodzice byli Polakami. Urodzili się na Ukrainie i mieszkali w chutorach Łabuński i Blinowszyzna w obwodzie Kamieniec Podolski. We wrześniu 1936 roku wraz z moimi dziadkami zostali zesłani do Kazachstanu. W pewnym naukowym czasopiśmie znalazłem niedawno informację, że z terenów przygranicznych wywieziono wówczas z Ukrainy około trzydziestu sześciu tysięcy Polaków.
Pamiętam tylko, że kiedy miałam dwa lata, przeprowadzano w naszym domu rewizję i w jej trakcie jeden z funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa rozdeptał moją lalkę. Dostałam ją od babci, która mieszkała w Polsce i przysyłała nam paczki. Po rewizji matka schowała włosy tej lalki i dała mi je, kiedy byłam już starsza.
W latach 1941-1944, w czasie hitlerowskiej inwazji na Związek Radziecki, na Ukrainie zginęło ponad półtora miliona Żydów. Historia ich eksterminacji pozostaje jednak do dziś mało znana. Wiadomo, że zaledwie 20 proc. ukraińskich Żydów deportowano do obozów w Bełżcu, Sobiborze i Auschwitz. Pozostała część ofiar została zamordowana przez specjalne grupy Einsatzgruppen, niemiecką policję i lokalnych kolaborantów.
Podczas prawie dwudziestu czterech lat rządów o. Kolvenbach z mądrością kierował Towarzystwem Jezusowym, starając się zachować równowagę między coraz większą współpracą ze świeckimi a ważną i tradycyjną działalnością - pracą naukową i wykładami na uniwersytecie, oraz broniąc, wbrew obawom niektórych, zaangażowania w sprawy społeczne i niełatwe zagadnienia teologiczne.